Solda: lodowiec w Południowym Tyrolu czynny do 5 maja

Lodowiec Solda

Muszę Wam się do czegoś przyznać, chociaż myślę, że kto śledzi moje wpisy nie będzie zaskoczony. W tym sezonie odkryłam i pokochałam małe ośrodki narciarskie w Południowym Tyrolu. Takie trochę na końcu świata! O ośrodku Soldalodowcu na krańcu Włoch, usłyszałam jeszcze pod koniec ubiegłego roku. Pamiętam, spytałam jednego Włocha, gdzie można się ruszyć na narty z Maso Corto? Odpowiedział mi: pojedziesz sobie na inny lodowiecSolda / Sulden. Jako ekspertka narciarska, nie dałam po sobie poznać, że nie mam pojęcia, gdzie to jest. Pomyślałam: pewnie wysyła mnie gdzieś do Austrii, ale przytaknęłam, że to świetny pomysł!

Solda: lodowiec na krańcu Włoch

Lodowiec Solda / Sulden faktycznie jest na końcu świata, ale ciągle we Włoszech – blisko Passo Stelvio i granicy szwajcarskiej. Żeby dojechać, trzeba pokonać kilka tornanti – ostrych zakrętów, praktycznie pod kątem 360 stopni. Ale skoro ja wjechałam w ostrą zimę, wprawdzie na nowych zimowych oponach, ale bez łańcuchów, to i Wy wjedziecie! Jadąc do ośrodka Solda, bodaj w Prato dello Stelvio, będziecie przejeżdżać obok małej wystawy sztuki lokalnego artysty, którą zorganizował na świeżym powietrzu. Dla mnie to taki lokalny, wiedeński Hundertwasser. Coś ich sztuka ma wspólnego – kolor, wykorzystanie kamienia, szkła.

Restauracja na lodowcu Solda

Solda: 40 km tras (połowa po lodowcu, połowa po zwykłych stokach)

Ośrodek Solda liczy 40 kilometrów tras i podzielony jest na trzy części – stoki. Dwa z nich, to są zwykłe stoki, a trzeci lodowiec. To jest fajna sprawa! Jak jeździłam tu w styczniu – było mi wtedy strasznie zimno, większość czasu spędzałam na południowym stoku (tym po lewej stronie na mapce). Natomiast w marcu, sporo jeździliśmy na lodowcu i wreszcie udało mi się pojeździć na stoku o ekspozycji północnej Orso (po prawej stronie mapki). Orso znajduje się pod samymi najwyższymi szczytami w Parku Narodowym dello Stelvio – Gran Zebru / Königspitze (3859 m n.p.m), Zebru (3740 m n.p.m.) oraz Ortles / Ortler (3905 m n.p.m).

Ośrodek Solda: mapka tras

Solda: południowy stok Pulpito / Rosim

Zacznijmy jednak od mojego ulubionego południowego stoku ośrodka Solda. Od razu zaznaczam, że o ile w styczniu warunki były tu super, to w marcu przy ładnej pogodzie koło południa trzeba się było przenieść na lodowiec, bądź stok Orso. Tutaj było już miękko. Na szczyt wyjeżdża się gondolką Rosim. Gondolka startuje z głównej części ośrodka Solda. Jej dolna stacja jest nieco poniżej kolejki linowej na lodowiec – tej przy głównym parkingu.

Południowy stok ośrodka Solda – czerwona trasa, zdjęcie zrobiłam w połowie marca

Ze szczytu (2450 m n.p.m.) możecie de facto zjechać dwoma trasami: bardzo szeroką niebieską 12 z czerwoną wariacją bądź wspaniałą, niezapomnianą czarną 16. Obydwie biegną przez las i są długie.

Na mapce 16 to czarno – czerwona trasa, ale w rzeczywistości przez całą długość oznaczona jest jako czarna. Ja oceniam tę trasę jako taką pomiędzy kolorami. Jest łagodniejsza od Olimpionica na Paganelli czy czarnych – nr 9 i 10 w Schöneben / Belpiano. 16 jest długa, szeroka i o wspaniałym nachyleniu. Mnie, szczególnie w zimie, nie dało się od niej oderwać. Tak na moje oko ma z 5 kilometrów i można ją przejechać na raz, szerokim bądź krótkim skrętem.

Jeśli się do końca na mocniejszą czerwoną (vel czarną) trasę nie czujecie, to proponuję niebieską 12. Jak pisałam jest bardzo szeroka, to w ogóle cecha charakterystyczna tych stoków z Ortler Skiarena (przykładowo Schöneben / Belpiano czy już austriackiego Nauders). Jeśli pojedziecie niebieską 12, to albo możecie zjechać pod gondolkę Rosim i dolną stację kolejki na lodowiec albo bardziej w prawo, patrząc ze szczytu, na dół krzesełka – takiego dwuosobowego, starszego, bez kopuły. Stąd można jechać na Orso, czyli przeciwległy stok o północnej ekspozycji.

Ośrodek Solda: czarna 16-stka, od której w zimie nie dało się mnie oderwać. To południowy stok – w styczniu warunki były doskonałe, w marcu popołudniu robiło się już miękko.

Solda: północny stok Orso

Na szczyt Orso, znowu jedziecie starym krzesełkiem, ale naprawdę warto. O tej trasie zresztą czytałam we włoskich przewodnikach i jest wymieniana jako jedna z lepszych w regionie. Wprawdzie wspomnianej już 16 w moim sercu nie pokona, ale jest prawie równie doskonała. Z krzesełka trzeba się przesiąść na kolejne krzesełko. I tu już jest raj. To jest czerwona trasa nr 15 (z niebieskimi wariacjami – 14 i 14 b). Taka na wyjeżdżenie się. Dalej można zjechać na sam dół trasą nr 10 (szeroką nartostradą przez las). W sumie z samej góry jedzie się ok. 8 km.

To jest stok północny – warunki w marcu były doskonałe – do końca dnia śnieg był twardy, taki lutowy. Mankamentem stoku jest to stare krzesełko. Poza tym, na dole, żeby przedostać się pomiędzy krzesełkiem z południowgo stoku (Pulpito), a krzesełkiem na Orso, trzeba zabawić się w Justynę Kowalczyk. Narciarzowi pokonanie takiego dystansu łyżwą zajmie max. 10 min, snowboardzista się przespaceruje, najgorzej mają snowboardziści w twardych butach i dzieci. W określonych godzinach, bardziej w pierwszej połowie dnia (nie zawsze widziałam) jeżdżą sanie z końmi i podwożą narciarzy. Dla mnie, to nie humanitarne dla koni, więc nie korzystałam.

Północny stok ośrodka Solda – panują tu świetne warunki śniegowe, polecam szczególnie na marzec, wcześniej było tu zimno.

Solda: czerwone i niebieskie trasy na lodowcu

Serce ośrodka Solda / Sulden, to oczywiście lodowiec (3250 m n.p.m.). Unikatowy jak dla mnie, bo jest tu dużo tras niebieskich (co moim zdaniem, rzadko się zdarza vide Grawand w Val Senales / Maso Corto czy Presena obok Passo Tonale). Są też trasy czerwone – polecam trasę nr 8, na którą jeździ podgrzewane krzesełko. Teoretycznie, jest też trasa czarna nr 7, ale w sezonie 2018/19 nie była przygotowana.

Lodowiec Solda i ja

Na lodowiec Solda wjeżdża się kolejką linową. De facto, to są dwie kolejki. Najpierw jedzie się jedną, a potem wszyscy przesiadają się do kolejnej – identycznej. Myślę, ale inżynierem nie jestem, że dzięki podzieleniu tej trasy na pół, jest po prostu bezpieczniej – krótsze liny, mniejsze przeciążenia. A na górze są krzesełka.

Bardzo fajną trasą jest trasa nr 1. Prowadzi z samej góry lodowca, aż do dolnej stacji kolejki – może mieć ponad 10 km długości. W każdym razie, jedzie się długo (w mróz zamarzałam, na wiosnę było super). Pierwsza częś trasy jest łagodna i szeroka (niebieska), trasa jest najciekawsza dalej w części czerwonej (1b). Prowadzi dół – góra, zatem można się rozpędzić, bo naturalnie wyhamujecie, jak trasa podniesie się do góry. W ostatnim odcinku (1c) (można też wrócić na dół kolejką), trasa jest wąska i raczej stroma, stąd pewnie określona jako czarna. Ale znowu pozwala ćwiczyć inne umiejętności narciarskie.

Lodowiec Solda: podgrzewane krzesełko na dosyć wymagającą czerwoną trasę nr 8. Mnie się 8 bardzo podoba.

Solda: ośla łączka dla dzieci i uczących się

W ośrodku Solda obok dolnej stacji kolejki na lodowiec są też dwa „magiczne dywany” – zadaszone taśmy do wciągania na stok.

Ośrodek Solda: ośla łączka obok dolnej stacji kolejki linowej na lodowiec i głównego parkingu.

Solda to również duża miejscowość

Solda / Sulden to jednak nie tylko ośrodek narciarski, ale duże miasteczko: ze sklepami, m.in. jest Despar i hotelami ze spa. Wydaję mi się, że większe albo porównywalne do Andalo w Trentino.

Solda to całkiem spora miejscowość ze sklepami i z hotelami Spa. Według włoskich naukowców, samo przebywanie w Soldzie dobrze wpływa na zdrowie.

Przebywanie w miejscowości Solda jest bardzo korzystne dla zdrowia

Miasteczko Solda / Sulden położone jest na wysokości 1900 m n.p.m. i wg badań włoskich naukowców, przebywanie tutaj, przy umiarkowanym wysiłku fizycznym (z tego co wyczytałam, nie trzeba jeździć na nartach) przez 2 tygodnie ma bardzo dobre skutki dla zdrowia. Po pierwsze poprawia stan zdrowia przy chorobie metabolicznej i ogólnie poprawia metabolizm, po drugie na wiosnę i w lecie jest dobre dla alergików. Kto tu się przeprowadzi, zapomina co to alergia wziewna, katar sienny i kaszel.

Solda: gdzie mieszkać?

Ja w samej Soldzie nie mieszkałam. Za każdym razem dojeżdżałam. Najbliżej Soldy (ok. 15 km) mieszkałam w Sluderno obok Glorenzy (swoją drogą przepięknego średniowiecznego miasteczka)w apartamencie w gospodarstwie agroturystycznym, które bardzo polecam. To jedno z gospodarstw zrzeszonych w stowarzyszeniu Czerwony Kogut (Roter Hahn). Tu ich strona. Bardzo mili ludzie, apartament olbrzymi, pyszne śniadanie z dżemami domowej roboty. W marcu za apartament na dwie osoby płaciłam koło 60 euro za dobę, ale to była super oferta. Takie gospodarstwo, to może być frajda dla dzieci – był osioł, kucyk i dwie labradorki, z których młodsza uwielbia głaskanie.

Inne stoki obok ośrodka Solda

Z ośrodka Solda macie niedaleko na inne stoki: Trafoi (znajduje się po przeciwległej stronie stoku Orso), Watles, Schöneben / Belpiano (65 km tras) i Nauders (75 km tras). Do 27 kwietnia otwarty będzie na pewno ośrodek Schöneben / Belpiano. Można kupić karnet na samą Soldę, a w okresie 22/12 – 27/04/2019 karnet Zwei Länder Skiarena na 5 wyżej wymienionych stoków. Koszt – niski sezon 197 euro, wysoki 225 euro. Można też zakupić jeszcze większy karnet Ortler Skiarena, który będzie też obejmował drugi lodowiec w Val Senales / Maso Corto.

Widok na Passo Stelvio z ośrodka Trafoi – znajduje się po drugiej stronie północnego stoku Orso w ośrodku Solda

Lodowiec Solda otwarty jest ponad 6 miesięcy

Ośrodek Solda otwarty jest w tym sezonie od 27/10/2018 – 05/05/2019. Do 05/05/2019 działa również lodowiec w Maso Corto / Val Senales.

Dojazd na lodowiec Solda

Do ośrodka Solda / Solden jedzie się z Polski i Austrii przez Reschenpass / Passo Resia. Nie zapomnijcie zatankować na przełęczy w Austrii, bo to ostatnia stacja (BP) z taką tanią benzyną – w sezonie 2018/19 – 1,20 – 1,30 euro za litr 95. Żeby dojechać do Passo Resia jedziecie na Innsbruck – tak jak tradycyjnie do Włoch w Alpy (tu opisałam 3 możliwości dojazdu z Polski). A dalej od Innsbrucka NIE jedziecie na przełęcz Brennero, tylko na Nauders, Passo Resia i Soldę. Droga jest od pewnego miejsca jednopasmowa, ale w porządku. Uwaga na radary tzw. Autovelox, we Włoszech podobnie jak kilka lat temu w Polsce, jest ich masę na zwykłych drogach. Plus taki, że jadąc przez Passo Resia, we Włoszech nie zapłacicie za autostradę. Więcej o tej trasie przeczytacie tutaj.

Tekst i zdjęcia: Kasia Munnich

Przeczytajcie również:

Oficjalna strona ośrodka Solda / Sulden

Jak dojechać autem do Włoch?

Trafoi / Passo Stelvio: kameralna leśna stacja narciarska

Schöneben / Belpiano: przepiękny ośrodek w Południowym Tyrolu. Długie, szerokie i słoneczne trasy z widokiem na jezioro

Ortler Skiarena: najlepsze stoki pomiędzy trzema przełęczami – Brenner, Resia i Stelvio




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *