Uludag to najbardziej ekskluzywny ośrodek narciarski w Turcji – wywiad z Magdą i Gökhanem

Uludag

O nartach w Uludag w Turcji, 300 słonecznych dniach, 3 metrach śniegu, celebrytach, 36 rodzajach kebabów, jagnięcinie, miodach, ceramice i heliskiing rozmawiam z Magdą i Gökhanem Bircan z Turcja Tour.

Kasia Münnich: Kiedy chwilę rozmawialiśmy przed wywiadem, powiedzieliście mi, że Uludag to najbardziej ekskluzywny ośrodek narciarski w Turcji. Zgadza się?

Magda Bircan: Tak, Uludag to bez dwóch zdań najbardziej ekskluzywne narty w Turcji. Jeździ tu cała śmietanka polityczno-aktorska z Turcji, celebryci z Rosji, ludzie z Dubaju. Z Polski przyjeżdża tu m.in.: Radosław Majdan.

To najbardziej popularny ośrodek narciarski w naszym kraju. Drugim pod względem popularności ośrodkiem narciarskim w Turcji jest Palandöken przy granicy z Gruzją i Armenią, trzecim Kayseri, a czwartym Antalya Saklıkent (Ski center) Kayak Merkezi.

Uludag może być ciekawą alternatywą dla nart we Włoszech. Część wyciągów to gondole, część krzesełka. Atutem jest wieczne słońce i jedzenie. Region słynie z jagnięciny i jak się dowiecie z wywiadu różnych rodzajów kebabów.

KM: Gdzie dokładnie znajduje się Uludag?

Magda: W okolicy Bursy niedaleko Morza Marmara, jakieś 200 kilometrów od Stambułu.

KM: A na jakich trasach możemy tu pojeździć?

Magda: Trasy są różne, jest ich aż 24. W sumie to będzie około 20 kilometrów tras. Masyw Uludag to nie jest jedna góra. To duży ośrodek narciarski – klika gór połączonych ze sobą trasami. Jest wymagająca czarna trasa. Są też trasy prostsze dla początkujących, dzieci, jest szkoła narciarska.

KM: Dominują szerokie czy wąskie trasy narciarskie?

Gökhan: Zdecydowanie szerokie, częściowo zalesione do mniej więcej 1800 m n.p.m. Powyżej tej wysokości góry są już łyse. Najwyższy wyciąg dojeżdża do wysokości 2300 m n.p.m. Najdłuższa trasa ma około 3 kilometrów długości. Razem jest 14 wyciągów: gondolki i krzesełka. Nie ma specjalnie kolejek. Stoki otwarte są od 8.00 do 17.00.

KM: To o pół godziny, bądź godzinę dłużej niż we włoskich Alpach. Jak z pogodą?

Magda: To są bardzo słoneczne stoki. Generalnie w Turcji w Uludag jest ponad 300 słonecznych dni. Pogoda jest podobna do tej alpejskiej we Francji czy we Włoszech. W zimie w Uludag sezon narciarski trwa 5 miesięcy, natomiast najlepsze warunki panują przez trzy miesiące od stycznia do marca, a sezon zaczyna się już w grudniu. Jednak taki najlepszy śnieg jest od stycznia. Utrzymują się ponad 3 metry naturalnego śniegu. W dzień temperatury dochodzą do -6, -7 stopni Celsjusza.

Uludag to raj dla tych, którzy uwielbiają jeździć off-piste. Teraz ma powstać trasa do heliskiing.

KM: Jakieś dodatkowe atuty?

Gökhan: Ogromnym atutem Uludag jest to, że wszystko jest pod ręką. Hotele są pod samym stokiem przy dolnej stacji wyciągów.

Poza tym, teraz będziemy się przymierzać do otworzenia trasy do najbardziej ekstremalnego sportu na świecie, czyli heliskiing i ta trasa będzie miała 8 kilometrów długości. To będzie trasa tylko dla snowboardzistów. W Uludag jest zresztą sporo tras dziewiczych, off-piste.

W Uludag są też plany, żeby budować skocznie narciarską, ale zobaczymy co z tego wyjdzie.

KM: Jakie restauracje czy knajpy są na stokach?

Gökhan: Tu jest inny system niż w Alpach. Przy dolnych stacjach wyciągu są hotele, które działają w formule All Inclusive. W czasie dnia można po prostu zjechać do hotelu, coś zjeść i czegoś się napić, przykładowo herbaty. W Turcji herbaty pije się dużo. To jest fajny koncept, bo narciarze nie muszą wozić ze sobą gotówki, zjeżdżają do dolnej stacji wyciągu i jedzą i piją w swoim hotelu. W każdym hotelu jest też wypożyczalnia i serwis nart.

KM: Czyli wystarczy skipass i jeździmy i jemy do woli?

Magda: Tak. Nie trzeba wozić portfela. 4 dniowy skipass kosztuje 70 euro, a kolejne dodatkowe 2 dni 45 euro. Cena jest ta sama dla dzieci i dorosłych, bez względu na sezon.

KM: Z czego słyną okolice Uludag?

Gökhan: Okolice Uludag słyną z jagnięciny. Tu są świetne mięsa grillowane. Na pierwszym miejscu jagnięcina, a potem wołowina, baranina. Do mięsa dodaje się trochę oregano czy rozmarynu. Są sosy: jogurtowy, pomidorowo – paprykowy z masłem. Zupełnie inaczej robione niż w Polsce. Najpierw polewa się mięso sosem, a potem rozgrzanym masło. Takie czary!

Uludag to jest miasto, gdzie po raz pierwszy wyprodukowano kebap z jagnięciny i wołowiny. Kiedyś możni z jagnięciny jedli tylko żeberka. Nie wiadomo było co zrobić z resztą mięsa. Kucharz o imieniu Iskender zastanawiał się co zrobić. Zmieszał jagnięcinę i wołowinę i ułożył mięso warstwa po warstwie. Stąd, Iskendera nazywamy Aleksandrem Wielkim tureckiej kuchni nowej ery. Na jednym talerzu podał pieczywo, mięso, sos, masło i jogurt. Można nabić na widelec wszystkiego po trochu. Raj w gębie!

My w ogóle mamy różne rodzaje kebapów. Ja sam umiem przygotować 36 rodzajów kebapu. A jeszcze nie znam wielu rodzajów.

Uludag
Uludag to ośrodek narciarski w Turcji, gdzie jeździ turecka śmietanka polityczno – aktorska. Blisko Morza Marmara.

KM: A jak ktoś nie je mięsa?

Gökhan: Niedaleko Bursy i Uludag, jest miejscowość Iznik, tam znana jest ryba – sum przyrządzany według uludackiej receptury. Może być pieczony, gotowany, bądź duszony. Proponowane są dwa rodzaje suma: morskiego i rzecznego. Poławiany jest na miejscu. Iznik jest blisko Morza Marmara, jest też tu jezioro i rzeka.

W tureckiej kulturze ryby nie są zbyt popularne. Na pierwszym miejscu są mięsa. Środkowa Anatolia zawsze była oddalona od morza. Turcja to w 80% góry, lasy. Jeziora są rzadkością. Nie jedzono ryb, a polowano na zwierzęta. Stąd Turcja słynie z mięsa opiekanego naturalnie, przy pomocy węgla drzewnego.

W Turcji jest masę dań warzywnych. Turcja ma bardzo dużo słońca. Warzywa są przepyszne, w zimie sprowadzane są z cieplejszych regionów. Przykładowo u nas dzisiaj w Alanii jest 20 stopni, a jest zima.

KM: Pozazdrościć! Zjemy też coś na słodko?

Gökhan: Tak, miody. W Uludag jest dużo lasów iglastych, są też pasieki i produkuje się naturalne miody. Stąd, jest tu też dużo niedźwiedzi brunatnych. Trzeba uważać. Po lasach nie powinno się chodzić samodzielnie, tylko z przewodnikiem.

W Uludag przez trzy miesiące utrzymuje się ponad 3 metry naturalnego śniegu.

KM: A alkohole czy coś do picia na ciepło?

Gökhan: Alkohole to oczywiście rakija i wina: czerwone, różowe i białe. W tureckiej tradycji nie ma grzanego wina i ogólnie alkoholi na ciepło, ale ostatnio przybywa miejsc gdzie serwują te trunki.

My jako naród anatolijski, turecki, generalnie pijemy herbatę. Wodę pijemy w lecie. Generalnie pijemy wodę z kranu. Turystom z Europy tego nie zalecamy ze względu na inną florę bakteryjną. My też nie pijemy tej wody dużo, bo woda w Turcji jest zbyt mocno zmineralizowana i może mieć negatywny wpływ na organizm. Można jedną dwie szklanki wypić tygodniowo, nie więcej.

W ogóle w Turcji jak ktoś powie Uludag, to pierwsze skojarzenie to narty, drugie to oranżada, trzecie to źródła termalne, czwarte, piąte miejsce to oczywiście jagnięcina i kebap.

KM: Opowiedzcie mi jeszcze o wycieczce, którą proponujecie, bo to nowość. Narty i zwiedzanie. Zawsze marzyłam, żeby zorganizować coś takiego dla moich turystów. Kiedyś nawet z Paganelli (we Włoszech) udało mi się wysłać narciarzy na całe popołudnie do Trydentu!

Magda: Akurat wycieczka, którą proponujemy, to cztery dni jeżdżenia na nartach w ośrodku narciarskim w Uludag i dwa dni zwiedzania. My łączymy narty ze zwiedzaniem, tego jeszcze nikt nie robił. To jest sport, kultura, zwiedzanie i nowe smaki, a także religie.

W piaty dzień wycieczki pojedziemy w kierunku Stambułu. Zatrzymamy się na obiad na Iskender kebap i zwiedzimy meczet w Bursie. I ostatniego dnia przed wylotem zwiedzamy Stambuł – odwiedzimy Hagia Sophia, Pałac Yerebatam, czyli cysterny z wodą. Na koniec organizujemy rejs po Bosforze z wieczorem tureckim i wirującymi derwiszami. I rano powrót do kraju. W czasie pobytu będzie też dodatkowy wyjazd do Bursy dla tych, którzy chcą spędzić czas w wodach termalnych. Bursa była kiedyś stolicą Imperium Osmańskiego. Osmanowie zapraszali tu gości z kraju i za granicy. Pieczono tu między innymi świetne kasztany jadalne. I oczywiście doskonałe mięsa.

Uludag
Uludag to 20 km tras narciarskich, w tym wymagająca czarna i wiele nieubitych tras off-piste.

KM: Okolice Uludag słyną również z ceramiki?

Tak, z ceramiki słynie Iznik, który znajduje się pomiędzy Uludag a Stambułem. Ceramika ta po raz pierwszy została wykorzystana do ozdobienia świątyni Haga Sophia. Ściany świątyni ozdobiono różnymi kamieniami, marmurami i granitami z różnych stron świata. Wśród nich znalazła się właśnie ceramika z Izniku.

Jednak, ceramika ta została wykorzystana przede wszystkim do budowy Błękitnego Meczetu. Aż 82 tysiące kafelków, którymi ozdobiono meczet, powstało właśnie w Izmiku. Wyprodukowali je różni fachowcy. Również Zielony Meczet jak i wiele innych meczetów na terenie Turcji zostało wyłożonych kafelkami z Izniku. I teraz Cię zaskoczę, wiesz co oznaczają te kolory według Islamu?

KM: Nie. Mam się domyślić?

Gökhan: Zieleń oznacza raj według Imperium Osmańskiego i religii Islamu, a błękit niebo.

KM: Wróćmy jeszcze do ośrodka narciarskiego w Uludag, jak tu jest z opieką medyczną w razie kontuzji narciarskiej?

Magda: Opieka medyczna jest na podobnym poziomie jak w Europie, są prywatne kliniki. Jakby się coś działo, to jest masę żandarmerii (odpowiednik włoskich carabinierów). Do Uludag przyjeżdżają tureccy politycy, tu naprawdę bardzo się dba o bezpieczeństwo oraz najwyższy poziom pomocy medycznej.

Uludag
W Uludag hotele są pod samym stokiem. Wszystkie oferują wczasy w formule All Inclusive. Zatem,

KM: Turcja jest bezpiecznym państwem?

Gökhan: Turcja jest jak najbardziej bezpiecznym państwem. Turcja nie jest krajem jedno narodowościowym. To mieszanka kulturowa. Żyją tu między innymi Kurdowie, Arabowie, Ormianie, Grecy, Bułgarzy. Wszyscy nasz kraj nazywają Turcją. A to jest Republika „Stanów Zjednoczonych Tureckich”. Kraj z różnymi narodowościami, kulturami i językiem. Obok kościołów stoją meczety i synagogi.

To nie jest tak, że w Turcji 90% społeczeństwa to Muzułmanie. To Chrześcijanie zaczynali rządzić całą Turcją, czyli Anatolią. Tu było 700 lat rządów Chrześcijan. Anatolia to ziemia matka wszystkich ziemi. 

W Turcji można otworzyć każdą telewizję, szkołę, założyć wyznanie. Wszyscy płacą podatki. Również kościoły, a w agencjach towarzyskich dostaje się paragony.

Turcja posiada liczną armię. Nie tylko policje czy żandarmerie. Mamy opanowaną sytuację z imigrantami. Nie mogą podróżować po kraju, jeśli nie mają ważnego paszportu. W ogóle, żeby kupić bilet np. na autobus trzeba mieć turecki odpowiednik numeru PESEL, albo kartę pobytu.

KM: A tak na koniec jacy są Turcy?

Magda: Turcy to bardzo pomocni życzliwi ludzie. Zawsze uśmiechnięci.

Więcej o wycieczce do ośrodka narciarskiego w Uludag i zwiedzaniu tutaj.

Przypominam, że do Turcji potrzebny jest paszport.

Z Magdą i Gökhanem Bircan rozmawiała Kasia Münnich

Zdjęcia: własność Turcja Tour

Wywiad sponsorowany. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za poprawność merytoryczną artykułu.

Przeczytajcie też:

Bolzano to raj dla miłośników sportów górskich. Miasto fascynowało Ryszarda Kapuścińskiego – wywiad z Martą Rojek w Bolzano od ponad 15 lat.

Wywiad z instruktorem snowboardu, Pawłem Bugajskim: Byłem uparty. Uczyłem się skręcać poprzez łapanie się drzew.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *