Autostrady i winiety we Włoszech

Winiety we Włoszech

Ostatnio sporo jeżdżę samochodem po Włoszech: latam do Bergamo czy na południu do Bari i pożyczam samochód, a na narty zazwyczaj przyjeżdżam prosto z Warszawy. Niestety ubolewam, bo nie da się kupić jednej winiety we Włoszech na wszystkie autostrady. Tak jak np. w Czechach czy Austrii, gdzie 10-dniowe winiety kosztują odpowiednio 9 euro i 310 koron czeskich (ok. 12,5 euro, czyli ok. 50 złotych). Chociaż i w Austrii są wyjątki – autostrady np. ta przez Przełęcz Brennero, na których nie obowiązują winiety, a płaci się wg stawki kilometrowej. Pod względem tanich dróg daleko też Włochom do Niemiec, gdzie do tej pory nie wprowadzono winiet dla aut osobowych.

Winiety we Włoszech niestety nie istnieją

We Włoszech płaci się za każdym razem kiedy zjeżdżamy z autostrady na podstawie biletu (wł. bliglietto), który pobraliśmy przy wjeździe na nią. System jest dość prosty, bo bilecik jest już przygotowany (wysunięty z automatu), wystarczy nacisnąć duży czerwony przycisk i go pobrać. Natomiast zjeżdżając z autostrady, trzeba ustawić się w kolejce oznaczonej tablicą z ikonką płatności gotówką i kartami. Ostatnio częściej spotykam kasy automatyczne, ale są też takie, gdzie obsłuży Was kasjer.

Winiety we Włoszech

  

Cena za kilometr autostrady we Włoszech

Niestety, autostrady we Włoszech są drogie, tak jest jeśli nie obowiązują winiety. Cena za kilometr zależy od różnych czynników – różnice w cenie zależą od rodzaju pojazdu, tego czy odcinek prowadzi przez góry, czy przez równinę i jaka spółka nim zarządza. Z mojego doświadczenia – średnia cena za kilometr dla osobówki wynosi około 75 eurocentów. Czasem trochę więcej. Dokładną cenę za dany odcinek możecie sprawdzić tu. Trzeba wpisać dokładną nazwę miejsca, gdzie wjeżdżacie i wyjeżdżacie z autostrady. Można też sprawdzić orientacyjnie od miasta do miasta.

Koszt autostrad pod drodze do Val di Sole

Jeśli przykładowo jedziecie na tydzień do Madonny di Campiglio (Val di Sole), to za autostrady za granicą zapłacicie w dwie strony ok. 60 euro. 12,5 euro i 9 euro za 10-dniowe winiety w Czechach i Austrii. Jeśli pojedziecie przez Niemcy, to odpada Wam koszt czeskiej autostrady. Dodatkowo jeszcze w Austrii za Innsbruckiem zapłacicie za przejazd do Przełęczy Brennero – każdorazowo 9,5 euro, a dalej na terenie Włoch już zgodnie z ilością przejechanych kilometrów – do zjazdu z A22 (Brennero-Modena) na Val di Sole w San Michele all’Adige – Mezzacorona: 9,40 euro.

Za autostrady zapłacicie kartami płatniczymi i gotówką

Za autostrady we Włoszech zapłacicie kartami wydanymi w Polsce, obojętne czy jest to VISA czy Mastercard bez konieczności wprowadzania PIN-u. Nawet jeśli macie zablokowaną opcję zbliżeniową. Ja płacę zarówno kartami kredytowymi jak i debetowymi (takimi zwykłymi do konta) i nigdy nie miałam z tym problemu. Gotówką płacę rzadziej. Już parę razy automat wydawał mi resztę z takim impetem (monety euro są ciężkie), że rozsypała się pod automatem. Z automatami po prostu trzeba obchodzić się ostrożnie.

Karta przedpłacona, taki rodzaj „winiety”

Jeśli chcielibyście mieć coś w rodzaju włoskiej winiety, to można kupić kartę pre-paid (przedpłaconą) Viacard i załadować ją gotówką na kwotę 25, 50 lub 75 euro. Mam kolegów Włochów, którzy kupują takie karty i są zadowoleni. Kartę kupicie m.in. w punktach na autostradach (Punto Blu), niektórych tabaccheriach (kioskach m.in. z papierosami, znaczkami pocztowymi i loteriami typu „Lotto”) czy na Autogrillach, a tych ostatnich na autostradach na północy Włoch jest sporo. Płacicie w kasach na autostradach tak jak zwykłą kartą. Saldo karty można sprawdzić w punktach (Punto Blu) na autostradach lub telefonicznie. Jakby się okazało, że zabraknie Wam pieniędzy na takiej karcie na opłacenie któregoś z odcinków, to różnicę możecie zapłacić w gotówce, ale tylko w kasach, gdzie jest kasjer, nie tych automatyczny.

Telepass, dla tych którzy jeżdżą bardzo często

Oczywiście, dla tych z Was, którzy bardzo często jeżdżą do Włoch, również prywatnie, istnieje możliwość zakupu Telepassa i korzystania ze specjalnych bramek dla jego użytkowników. Bramka sczytuje wtedy dane z urządzenia zainstalowanego na przedniej szybie samochodu. Więcej szczegółów tutaj.

Alternatywą dla autostrad we Włoszech są bezpłatne strade statali

We Włoszech drogi krajowe (wł. strade statali) są bezpłatne i zazwyczaj biegną równolegle do autostrad. Niestety nie ma reguły – są jedno i dwupasmowe. Przy tych lepszych powinno być napisane, ze to „superstrada”. Może zdarzyć się, że jak już wjedziecie na taką drogę krajową, to chociaż biegnie równolegle do autostrady, nie uda Wam się z powrotem wrócić na autostradę. W górach mam różne doświadczenia. Drogi krajowe, jeśli nie są superstradami, wybieram tylko wtedy jak jest ładna pogoda – świeci słońce i nie pada śnieg. Przykładowo jeździłam do Bolzano z Trydentu drogą krajową SS12. Jest w porządku, ale to droga z ograniczeniami prędkości – jest jednopasmowa, z zakrętami i prowadzi przez miejscowości. W porównaniu z autostradą nadkłada się co najmniej kilkanaście minut. Podobna droga prowadzi z Trento do Andalo. Obydwie są równoległe do A22 (Brennero-Modena). Ale już na przykład na południu Włoch w Puglii, biegnąca wzdłuż wybrzeża SS16 (Adriatica) jest drogą szybkiego ruchu (wł. superstrada) i świetnie się nią jeździ – jest dwupasmowa, bez skrzyżowań i niektórzy jadą nią z prędkością zdecydowanie przewyższającą 100 – 110 km/h.

Kontrola prędkości na autostradach we Włoszech

Generalnie na drogach we Włoszech nie spotykam policjantów z „suszarkami”. Zresztą na północy kierowcy raczej stosują się do ograniczeń prędkości. Na autostradach, niektórych superstradach i obwodnicach miast (wł. tangenziali) zainstalowany jest system elektronicznej kontroli prędkości (Tutor) – co jakiś czas pojawia się tablica: Controllo elettronico della velocità, czyli elektroniczna kontrola szybkości. System mierzy średnią prędkość na odcinku ok. 20 km. Uważam na takie tablice i nie dostałam jeszcze żadnego mandatu. Pamiętajcie, że na autostradach obowiązuje ograniczenie prędkości do 130 km/h (czyli o 10 km/h mniej niż w Polsce).

Na zwykłych drogach instalowane są radary Autovelox.

Więcej o tym jak dojechać z Polski do Włoch znajdziecie tutaj.

Tekst: Kasia Munnich

Zdjęcia stockowe (niestety nie miałam nic mojego)